W tym roku na Poznań Motor Show miałem okazję zobaczyć kawał rasowej motoryzacji. Pojawił się następca Ferrari F12 Berlinetty o imieniu 812 Superfast, nowy Aston Martin Vanquish S, czy niedorzecznie szybkie Alpiny B5 i B7. Poznań to jednak nie tylko premiery wielu luksusowych i sportowych wozów. Poznańskie Motor Show to również pokaz najnowszych technologii związanych z motoryzacją, w tym opon.

Na stoisku Michelin mogłem spotkać prawdopodobnie najsympatyczniejsze dziewczę za kierownicą: Gosię Rdest. Przyłapałem ją akurat na zdejmowaniu pokrowca z jej wyczynowego i super lekkiego Audi RS3 LMS.

Zaraz obok wyczynówki zaparkowało sportowe Audi S3.

Główną gwiazdą było jednak najnowsze dziecko francuskiego producenta opon: Michelin Pilot Sport 4 S. Opona bardzo istotna z punktu widzenia osiągów, bo skierowana do właścicieli aut sportowych, które przy właściwym użytkowaniu poddawane są największym przeciążeniom. Opona, z którą mogłem wstępnie zapoznać się podczas testów w Sevilli. Hiszpanię wspominam zresztą wyjątkowo pozytywne, bo nie dość, że do mojej dyspozycji przeznaczono Audi S3, Golfa R i BMW 340i ubrane w PS4S to na dodatek mogłem przetestować bolid Formuły 4 i Clio Cup ubrane w wyczynowe slicki. Przyczepność na slicku była nie do opisania. Nie ma to jednak większego znaczenia dla codziennego użytkowania samochodu. Najbardziej liczyły się doznania z testów Michelina Pilot Sport 4 S, a te były bardzo dobre. Opony mogłem sprawdzić na własnej skórze podczas testu łosia, gdzie sportową, 300 konną Rkę niezwykle trudno było wyprowadzić z równowagi. Zrobiliśmy również próby hamowania, w których Pilot Sport 4 S oferował natychmiastową reakcję na pedał hamulca. Przeciążenia podczas prób były sporym wyzwaniem dla organizmu, ale o to przecież chodzi. Liczy się każdy metr, a czasem i nawet centymetr. Zresztą co ja będę pisał. Wszystko znajdziesz TU.

Co to samej gumy. Pilot Sport 4 S, jest następcą Super Sporta. Opona typu UHP (ultra High Performance) korzysta z doświadczenia inżynierów zdobytego przy budowie Pilot Sport Cup 2. Z pewnością owocuje w tym przypadku udział Michelin w  Formule e. Jeżeli spojrzymy na bieżnik, to jest on bardzo podobny. Różnica polega na dostosowaniu Pilot Sporta 4 S do samochodów cywilnych. Z punktu widzenia technologii, opona ma dodatkowe opasanie, które powoduje solidne trzymanie w zakręcie. Część wewnętrzna gumy odpowiada za przyczepność na suchym i na mokrym. Co ciekawe, testy PS4S przeprowadzone przez największe, niemieckie organizacje ADAC i DEKRĘ  dowodzą, że różnica pomiędzy trzymaniem na suchym i na mokrym jest marginalna.

Zadaniem nowego Pilot Sport 4S jest niezwykle szybka reakcja na ruchy kierownicą. To właśnie z jej pomocą każda komenda kierowcy ma mieć natychmiastowe przełożenie na zachowanie samochodu. Reakcja auta natomiast ma być przy tym przewidywalna, a utrata przyczepności ma się odbywać progresywnie.

Opona przystosowana jest do aut, które potrafią rozpędzić się do ponad 300 km/h (przy 85% obciążenia auta 325 km/h). W specyfikacji homologacyjnej jest w stanie wytrzymać ponad 400 km/h. Pilot Sport 4 S występuje w rozmiarach 19 i 20 cali. Od przyszłego roku pojawi się również w rozmiarze 21 cali.  Z punktu widzenia estetyki PS4S jest welwetowa w dotyku, a zewnętrzna część gumy nie odbija światła. Taki mały zabieg, który nadaje jej ekskluzywnego wyglądu.

 

Najnowszego PS4S nie zabrakło na wystawowych autach. Gumy pojawiły się na mocarnym Ferrari 812 Superfast, gdzie będą miały sporo do roboty. Wolnossący silnik Superfasta rozwija bowiem 800KM, z czego całość przenoszona jest na tylną oś.

PS4S mogliście również oglądać na najnowszym Caymanie i Boxsterze 718, które z pomocą najnowszych opon Michelin mają prowadzić się jeszcze przyjemniej i dokładniej.

Amen.

Tekst: Grzegorz Ciźla

Zdjęcia: Grzegorz Ciźla

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here