Drodzy Państwo,
Nie ma się co oszukiwać. Po 10 latach produkcji wszechmogącego Veyrona, na scenę wjeżdża następca: Chiron (Szirą) i zamiata dosłownie wszystko. Mass media donoszą, że Horacio Paganiemu na widok wozu zrobiło się sucho w ustach, a Christian von Koenigsegg wyszedł przed końcem prezentacji uskarżając się na nagłe uderzenia gorąca. I tak jak bardzo obydwu Panom kibicuję i niezwykle ich cenię, tak już wiem, że „Volkswagen” przyćmi Chironem każdą kolejną premierę super wozu podczas 86stego Genewa Motor Show. Bez względu na to, czy to będzie 1500 konna naszpikowana ultra techniką Regera, czy może obłędnie szybka, lekka jak eklerka od Bliklego i dopracowana do ostatniego detalu Huayra Bitchy (BC).

Ile to kosztuje?
Za Chironem idą ogromne pieniądze. To widać, słychać i czuć. Broń Boże powiedzieć, że wygląda jak milion dolarów. To będzie odebrane jako zniewaga i ogromny nietakt, bo za auto przyjdzie Ci zapłacić minimum 2,5 miliona papieru. Przy obecnym kursie USD/PLN daje to okrągłą kwotę 10 000 000 zł. I to, że masz 10 baniek na samochód to jedno. Wcale nie jest powiedziane, że dopchasz się w kolejce po jednego z pięciuset nowych Chironów. Prawo pierwokupu mają bowiem dotychczasowi klienci Bugatti. Przypomnę Ci tutaj, że kompletnie niedochodowy Veyron (patrzy wykres) powstał w 450 egzemplarzach, a sama marka chwali się, że w przypadku Chirona już otrzymała depozyty na 180 wozów. W Polsce samochodem za milion PLN można zrobić nie lada zamieszanie. Tutaj od miliona zaczyna się rozmowa, bo tyle właśnie wynosi depozyt z jakim możesz siadać do stołu. Z doniesień Autocara wynika, że najbardziej zagorzały fan Chirona zamówił sam 6 sztuk!!!

Jak wygląda?
No jasne, że doskonale! Ma wredną mordę, zadziorną postawę i łajdackie spojrzenie. Z drugiej strony patrząc z profilu jest cholernie elegancki i w przepiękny sposób odwołuje się do modelu z końca lat 30stych. Zresztą auto wygląda toczka w toczkę jak koncept Vision Gran Turismo ogołocony jedynie z tych wszystkich agresywnych lotek, skrzydeł i spoilerów. Przychodzi więc moment postawić pytanie. Czy Pagani Huayra, Koenigsegg Regera, McLaren P1, LaF, Porsche 918 Spyder to piękne wozy? No nie. Są kapitalne, cudowne, boskie, zniewalające i fenomenalne. Chiron też taki jest, ale do tego jest cholernie piękny. Piękny i elegancki jak Dr Hannibal Lecter ubrany w najlepszy garnitur, świetny krawat i wyprasowaną do perfekcji koszulę, w której zaraz zasiądzie do krwistej kolacji. Zresztą zobacz sam na ten 180 centymetrowy pas świetlny, który wygląda jak futurystyczny miecz świetlny Kylo Ren’a. Sztos <3

Dlaczego tyle kosztuje?
Chiron to majstersztyk technologiczny, który przede wszystkim we wszystkim ma być NAJ. NAJnowocześniejszy, NAJszybszy, NAJzwinniejszy (w to ciężko uwierzyć przy masie 1995kg), NAJbardziej elegancki i NAJbardziej komfortowy z super samochodów. NAJpiękniejszy oczywiście też. I chwała mu za to.
Za co zapłacisz?
Przede wszystkim zapłacisz za ponad 100 letnią, elitarną markę, kapitalny design i monstrualnej wielkości silnik. Kto w dzisiejszych czasach montuje w autach osobowych 16 cylindrowe motory? Yhy. Bugatti. 8 litrów pojemności | V8 + V8 na czterech turbinach. Do tej pory brzmi jak Veyron wiem, ale popatrz teraz. Ten potwór produkuje 1500 koni mechanicznych i 1600 Nm momentu obrotowego, czyli ilości za pomocą których można prawdopodobnie przyspieszyć obrót ziemi wokół własnej osi. To około 500 koni i 250Nm więcej od Veyrona 16.4. Skąd te bonusy? Bo silnik został mocno przebudowany na potrzeby Chirona. Ma nowe, bardziej wydajne sprężarki, z których tylko dwie pompują do 3800rpm, żeby w dalszej kolejności zrobić miejsce dla kolejnych 2ch. Po co? Żeby uzyskać jak najbardziej płaski przebieg krzywej momentu obrotowego i tym samym zmniejszyć/wyeliminować turbo dziurę. Do tego ma lepszy system chłodzenia i większy apetyt na powietrze. Dodam nowy system wtryskiwaczy, lżejszy wał napędowy, tytanowy wydech, nowe super wielkie i mega wydajne sprzęgło oraz dwusprzęgłową, siedmiobiegową skrzynię biegów, która nie ma wyboru i musi przekazać napęd na wszystkie cztery koła.
Zapłacisz również za wszechobecny karbon. W przeciwieństwie do Veyrona, który częściowo wykonany był ze stali, Chiron to w pełni karbonowa konstrukcja. Technologia użyta do budowy samego monokoku jest żywcem wyjęta z wyścigówek klasy LMP1 a produkcja wanienki trwa 4 tygodnie. Dzięki tym rozwiązaniom ma doskonałą sztywność skrętną. W zakrętach ma pomóc napęd na 4 koła. blokada przedniego i tylnego dyfra, oraz potężne opony. Z przodu w Chironie mieszkają 20stki o szerokości 28,5cm z tyłu natomiast walce drogowe o średnicy 21 cali i szerokości 35,5cm. Pamiętasz ile kosztował w Veyronie komplet customowych opon Michelin? Kilkadziesiąt tysięcy USD, że nie wspomnę już o kosztach serwisu i wymiany. Tu w kwestii samych opon ma być trochę taniej, tylko co z tego skoro auto jest droższe. Nie można zapomnieć również o potęznych karbonowo-ceramicznych hamulcach. W Chironie zamieszkały hamulce o 2cm większe niż w Veyronie z 8mioma tytanowymi tłoczkami z przodu i 6cioma z tyłu. Auto wyhamuje z 300 km/h na dystansie 275m. Wszystko z pomocą hamulca powietrznego, którego rolę pełni potężne, aktywne skrzydło.
I tu dochodzimy do największej dumy Chirona…
Osiągi
W kwestii osiągów Chiron to absolutny potwór. Auto przyspiesza do 100 kmh w czasie poniżej 2,5s. Sprint do 200 kmh zajmuje 6,5s a 300 km/h pojawia się już po 13,6s. Najszybsze auto jakim miałem okazję się przejechać przyspieszało do 200 km/h w 8,5s i nie jestem w stanie sobie wyobrazić bardziej intensywnego doznania. To z pewnością trzeba przeżyć. Tym samym pozostaje do wyjaśnienia największa ambicja inżynierów Bugatti: prędkość maksymala. Ta w trybie Top Speed ograniczona jest do 420 km/h. Analogowy licznik wskazuje jednak 500 km/h, co może oznaczać, że Veyronowe Super Sportowe 431 km/h jest z pewnością w zasięgu i być może jeszcze w tym roku zostanie pobite.

Tryby Jazdy
Lift, Auto, Autobahn, Handling i Top Speed. Pierwsze 4 obsługiwane są za pomocą guzików na kierownicy. Ostatni „Top Speed”, który oznacza rzecz jasna full attack na Vmax i aktywujesz go za pomocą specjalnego kluczyka. Lift Mode pozwala unieść zawieszenie pewnie po to żeby łatwiej było wjechać na jacht, czy pokonywać niewielkie przeszkody, spowalniacze. W zależności od wyboru trybu auto dostosuje nam pracę układu kierowniczego (wspomagany elektrycznie), amortyzatorów, kontroli trakcji i aerodynamiki. Najbardziej interesująca wydaje się być „Handling Mode”, która stworzona została na zakręty. Tylko kto z właścicieli będzie z tego rzeczywiście korzystał? To już temat na oddzielną dyskusję.
Wnętrze
Tak to sobie tu zostawię do Waszej oceny.

Produkcja
Tak jak wcześniej wspomniałem powstanie raptem 500 sztuk Chirona. Przy dzisiejszym apetycie i ciśnieniu na posiadanie super drogich super samochodów, które służą jako lokata kapitału pewnie problemów ze sprzedażą nie będzie. Auta składane będą we Francji, a pierwsze zamówione sztuki zostaną dostarczone do szczęśliwych posiadaczy już na jesieni tego roku. Czy coś trafi do Polski? Mamy Veyrona we Wrocławiu z tego, co się orientuję to czemu nie mielibyśmy mieć Chirona?
Trzymam więc kciuki i podsuwam pomysł na specyfikację dla przyszłego właściciela^^
xoxo
#Grisza

























Przepiękny i cieszy mnie że zaskoczyli konkurencję, która też robi fajne fury. Dwukolorowe nadwozie jak w samochodach Rolls Royce’a. Całość wygląda bardzo elegancko i sportowo. Kupiłbym gdybym był na liście najbogatszych Polaków. 🙂
This is one of the best posts I enjoyed this read in this blog. I’m absolutely excited to get to read such a well blog. The amount of data that I get is truly great. This is an good matecrpiees. I’m truly impressed.