Krzysiek. 33 lata. Jakieś 180 kilka centymetrów wzrostu. 110kg wagi – tak twierdzi, bo ja mu wizualnie daję tak ze 130. Wielki chłop, silny i trochę przerażający z aparycji jak tak spojrzy nagle spode łba. Teoretycznie powinien zasapać się niczym Bob Sapp w ringu...
To była mniej więcej połowa lat 90tych. Miałem wtedy pewnie z 12, no może 13 lat i chodziłem do siódmej A (SP 271). Najlepszy kumpel Michał do siódmej C. Nie wiem czy jeszcze wtedy żułem gumę Turbo, ale na pewno wcinałem masowo orzechowe kulki...