Siema!

Jak bardzo trzeba być nudnym, żeby kupić Mercedesa e-klasę? Kto tym w ogóle jeździ? Taryfiarz? Szef naszego szefa? Sąsiad po 70tce z podstarzałym, niedowidzącym spanielem? Nie wiem, czy w ogóle ktokolwiek, kiedykolwiek wyprodukował bardziej nijakie auto. Jeden z Was pokusił się nawet o stwierdzenie, że ten samochód z wyglądu ssie.…Wszystko powyższe IMHO nie jest jednak prawdą w przypadku jednej wersji. Mianowicie: e63 Anna, Maria, Grażyna V8 Biturbo z Performance Package i tjuningiem od Kleemanna w tym przypadku. Efekty współpracy tych trzech Pań z Panem Kleemanem są zawstydzające. Auto od prędkości ponad 100 km/h zbiera się lepiej od Ferrari 458 Italii, którą właściciel ów „nudnej” e-klasy również posiada. (Ach Ci polscy Szejkowie).

Test drive - Mercedes E63 AMG

Oto liczby: 557 koni, 800Nm dostępne od 1700rpm, prędkość max ponad 300 km/h, 5,5 litra pojemności silnika ( nie mylić z oznaczeniem 63AMG, że to 6,3). To co przed chwilą przeczytaliście tyczy się wersji fabrycznej, natomiast auto, które widzicie po wizycie u doktora, dietetyka Kleemanna zostało napompowane w okolice 700 koni wg zeznań właściciela. O zgrozo!

Powiem Wam szczerze, że nawet przez myśli mi nie przeszło, żeby wyłączyć całkowicie kontrolę trakcji. Mało tego, dopiero przestał padać deszcz, więc musiałbym być prawdziwym hardkorem żeby to uczynić. Mając na uwadze swoje zdrowie i zdrowie pasażera pozostawiłem kontrolę trakcji w pozycji on. Dobrze zrobiłem, bo miotało nim jak szatanem nawet na prostej. Babuszka często mawiała: „Przezorny zawsze ubezpieczony”. Już zanim wsiadłem za kierownicę wiedziałem, że to auto żyje. Dźwięki, które z siebie wydaje są po prostu oszałamiające. Jedną z modyfikacji była wymiana całego układu wydechowego. W efekcie Anna, Maria, Grażyna ryczy tak przeraźliwie, że każdy słysząc jej dźwięk spodziewa się raczej supercara, a nie nudnej z wyglądu gabloty. Pojechaliśmy więc do tunelu, opuściliśmy szybki i pełen ogień. Wszystkie włosy sterczały mi dęba…coś niesamowitego.

Test drive - Mercedes E63 AMG_8

Auto mimo masy 1765 kg i relatywnie wolnej skrzyni ( 7-mio biegowej) obsługiwanej przez łopaty przy kierownicy jest pożeraczem asfaltu. W kwestii straight Line performance jest w moim odczuciu najszybszym samochodem jakim miałem okazję jeździć. Nie miałem takich doznań ani w ponad 500 konnym BMW M6, ani w superczardżowanym Jaguarze XKR, Ani w prawie 600 konnym Aston Martinie Vanquishu. Do ok. 140 km/h ma ogromne problemy z przeniesieniem mocy nawet na suchym asfalcie. Powyżej – można korzystać do woli i radować się potężną dawką przyspieszenia. W zakręty wchodziłem spokojnie. Żadnych boków, żadnych wygłupów….w końcu to auto z silnikiem z przodu i napędem na tył więc nie trudno przywitać się z gąską nie prosząc się o to za specjalnie. Fajnym gadżetem są fotele, które żyją swoim życiem i przeciwdziałają sile odśrodkowej w zakrętach obejmując Was to prawym, to lewym podparciem żebrowym. Trochę to dziwne na początku ale można się przyzwyczaić. Zresztą…jeżeli kierowca wystarczająco Was zestresował możecie uruchomić sobie funkcję masażu. Działa świetnie!

Test drive - Mercedes E63 AMG_9

Audio? Harman Kardon…brzmi podobno doskonale. Naturalnie nawet go nie uruchomiliśmy bo po co? Przy takim ryku silnika.

Spalanie? Nam podczas dość dynamicznej, ale nie szaleńczej jazdy spalił około 25 litrów/ 100 km. Widziałem sporo gorsze wyniki w innych, słabszych autach więc jestem pozytywnie zaskoczony.

Dosyć już bazgrolenia, zapraszam do galerii zdjęć i filmiku z odpalania na YT.

gc

Poprzedni artykułRange Rover Sport MY13 – polska premiera
Następny artykułPremiera Porsche 918 Spyder

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj