To była mniej więcej połowa lat 80tych, kiedy główny inżynier Jaguara: Jim Randle przedstawił swoją wizję super samochodu. Naturalnie (jak to w przypadku supercarów) Jim zaplanował, że auto będzie napędzał potężny, 12sto cylindrowy silnik w układzie V (dokładnie na wzór aut wyścigowych grupy C z tamtych czasów). Znalazł więc kilku zapaleńców (inżynierów i projektantów), którzy poświęcili swój wolny czas, aby takie auto ulepić.

Dwa lata później Panowie dostali zielone światło i (co najważniejsze) fundusze na stworzenie najpotężniejszego z kotów. Tak oto spełniło się marzenie Jim’a i pod maską auta wylądowała V12stka (od Tom Walkinshaw Racing) o mocy 500bhp. Dodajcie do tego aluminiową konstrukcję podwozia, wyścigowe zawieszenie plus roll cage i recepta na super auto gotowa. Co ciekawe projekt zakładał użycie napędu na 4 koła, w tym wszystkie skrętne. Brzmiało to wszystko obłędnie.

Jaguar XJ220 - zdjęcia_5

Summa summarum powstał kolos, który miał ponad 5 metrów długości i 2 metry szerokości. Kompletny prototyp pojawił się w roku 1988 w Birmingham podczas tamtejszego motor show. Publiczność była zachwycona zarówno kształtem auta jak i potencjalnymi osiągami. Jaguar miał trafić do seryjnej produkcji i trafił tylko w nieco innym setupie. Jag okazał się za ciężki dla opon drogowych wytrzymujących prędkości rzędu 200mph, a 500 konny silnik V12 nie spełniał norm emisji. Co Panowie zrobili żeby odchudzić kocurka? Pozbyli się napędu na cztery koła, ABS-u, skrócono auto o 21cm (w tym 20cm ubyło z rozstawu osi) dzięki zastosowaniu „odrobinę” mniejszego silnika: 3.5 litra V6 twin-turbo. Teoretycznie nie było tak źle, bo wybór padł na motor znany z wyścigówek: Jaguara XJR-10, XJR-11 i z rajdowego Metro 6R4 (to budziło najgorsze skojarzenia). Nie zmienia to faktu, że produkował bardzo chyże 542bhp, które pozwalały mu bez problemu przekraczać 200mph. Dokładnie tyle mocy ma dzisiaj flagowy Jaguar F-Type R (po 20stu latach!).

Jaguar XJ220 - zdjęcia_2

Jaguar XJ220 to najszybsze auto produkcyjne swoich czasów. Podczas prób wykonanych przez Martina Brundle na Nardo Jag osiągnął 212.3mph (341,8 km/h). Po usunięciu katalizatorów i podniesieniu rev limitera poszedł 217.1mph (349,5 km/h). Nie rozpędził się niestety oficjalnie do 220mph ukrytych we własnym imieniu. No dobrze…hiper szybki na prostej, ale czy dawał radę w zakrętach? No dawał. Z czasem 7 minut 46 sekund na Nordschleife mógłby powalczyć z dużo nowszymi Lamborghini Murcielago czy Ferrari 599 GTB Fiorano, nie mówiąc już o współczesnym Jaguarze XKR-S z czasem 5s gorszym.

W grudniu 1989r Jaguar ogłosił dumnie, że wyprodukuje 350 sztuk XJ220. Zainteresowanych było o wiele więcej, co oznaczało, że popyt stanowczo przewyższy podaż. Niestety, kiedy 2 lata później ruszyła produkcja (w Oxfordshire) zainteresowanych gdzieś wcięło. Spadł ogólny popyt na supercary, spekulanci gdzieś się pochowali a cena 400 000 funtów za auto w okrojonej wersji w stosunku do projektu wydawała się być absurdem. Klienci, którzy wpłacili wcześniej depozyty w wysokości 50 000 funtów (200k pln) żądali ich zwrotu . Wizja mniejszego silnika nie przypadła im stanowczo do gustu. Ku zdziwieniu publiczności pojawił się jeszcze w roku 1990tym Jaguar XJR-15 (bazujący na wyścigowym XJR-9 z C Grupy). 15 był autem drogowym z właściwym 12 cylindrowym silnikiem o pojemności 6 litrów i mocy 450 koni. Nie pomogło to z pewnością losom XJ220.

Jaguar XJ220 - zdjęcia

Potem do sprzedaży trafił McLaren F1, który w kwestii prędkości maksymalnej pozamiatał wszystko co się wtedy ruszało. To również przełożyło się na słabszą sprzedaż XJ220. Wyprodukowano w sumie 281 sztuk (jedną z nich oglądacie) i minęło wiele lat zanim zostały sprzedane. Biznesowo okazał się więc fiaskiem.

Dzisiaj za ultra egzotycznego Dżaga trzeba zapłacić okolice 300 000 Euro (mobile.de). Niektórzy krzyczą nawet dużo, dużo więcej. Czy ceny będą rosnąć? Czas pokaże. Fajnie natomiast, że można zobaczyć tak egzotyczne auto na polskiej ziemi. Brawa za odwagę dla właściciela!

gc

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here