Nie jest wcale taki mały. Nie jest za szczególnie piękny. Nie zmienia to faktu, że na swój sposób jest kozacki. Stare, „prawdziwe” mini MINI postawione obok, sięgałoby mu pewnie pod pachę. Nie wspomnę już o Kantrymenach czy Spejsmenach, które są wręcz karykaturalnie wielkie i po prostu nieładne. Z wyglądu nowy Miniak przypomina mi natomiast Glonojada z wybałuszonymi oczami, który szuka w amoku samicy podczas tarła. JCW ma jednak swój urok i chce się na niego patrzeć. Dizajnersko robi wrażenie. Lajfstajloveo jest petardą. Gdybym był moją asystentką Rejczel … spojrzałbym nań, krzyknął „ mój Ci on!”, wskoczył do środka i z pąsem na twarzy rzekł „how sweet!”. Tak przynajmniej czyniła w wersji Cooper D, którą pojeździliśmy przez kilka dobrych dni.

IMG_6098

JCW sprawia wrażenie przyczajonego. Ma niski i sztywny zawias. 17 calowe, 5 szprychowe felgi nadają mu sportowo-eleganckiego charakteru. 18″ wyglądają jeszcze lepiej, ale niezwykle łatwo je zmasakrować. Czy podoba mi się nadmierna liczba przetłoczeń w przednim i tylnym zderzaku? Oczywiście, że nie. Ale do licha te przednie są mu do życia potrzebne. Potrzebne żeby podkarmić moco-dajnym powietrzem Intercooler. John Cooper Works korzysta przecież z dobrodziejstw turbo. Co to oznacza? Oznacza, że inżynierowie wykrzesali właściwą moc z dwu litrowego silnika. Moc wystarczającą, żeby zrobić zamieszanie w wielkim mieście, małej wsi, czy na Torze w Bednarach, gdzie miałem okazję spędzić kawał dnia z tym uroczym Maczboxem. W deszczu, burzy słońcu…na dobre i na złe. Swoją drogą w MINI mocniej jeszcze nie było.

IMG_6100
Jak jest w środku?

W środku jest doskonale. Takie bejbi BMW z odrobiną szaleństwa. Materiały są przepyszne, pachnące i designersko świeże. Kierownica-świetna, tłuściutka, przeszyta czerwoną nicią, udekorowana logiem JCW u podstawy. Fotele doskonale potrzymają Cię na boki (za dodatkowe 8 338 PLN), a gdzie nie spojrzysz będziesz ukontentowany. Dostaniesz HUDa (jak dopłacisz), dostaniesz piękne zaprojektowane drzwi, dostaniesz niezwykle ciekawą konsolę środkową z touchpadem i wielkim na 8,8 cala, centralnym wyświetlaczem. Jego obwódka w trybie Sport pokaże Ci obroty na jakie wkręcisz motor. Słabo?

Dostaniesz dużo dobrego. Smaczków jest pełno i nie ma wątpliwości po wnętrzu Miniaka JCW, że to klasa Super Premium, a może i nawet Benchmark w klasie Baby Hot Hacz pod kątem wnętrza. Podróż umili Ci natomiast cudownie grający Harman/Kardon, jak już Cię znudzą przestrzały i podpierdywanie z wydechu. Dla porównania zaznałem w ubiegłym roku wnętrza Audi S1, które przy Miniaku może się po prostu schować ze wstydu.

IMG_6123
Co pod maską?

Auto napędza motor o pojemności 2.0 i mocy 231 koni, który w zupełności wystarcza, abyś odkrył w sobie rajdowe zdolności Adama Małysza (ambasadora MINI notabene), a Twoja pasażerka zarumieniła się podczas przyspieszania. 320 Nm dostępnych jest w zasadzie na żądanie, bo od 1250 obrotów, a krzywa momentu do 5000rpm jest płaska jak Sarah El… tzn deska do prasowania. Maksymalna moc będzie Ci dana dopiero jak osiągniesz 5200rpm. Skąd ta premia względem Coopera S? Za ekstrasy w postaci mocy i momentu odpowiadają w JCW nowe tłoki, chłodzenie i większe ciśnienie doładowania.

MINI JCW pozwoli Ci wybrać pomiędzy automatyczną a manualną skrzynią biegów. Bez względu na Twój wybór auto będzie przyspieszać w około 6s do setki. To dobry wynik. Tym bardziej, że w tak małym wozie świat za szybą ucieka szybciej niż Ci się wydaje. Ja bym poszedł w manual. Czemu? Po pierwsze 8 162 zł zostaje na wake wakacje na Filipinach (1os). Po drugie automat przymula na downshiftach i szczerze mówiąc wolę w hot haczu powachlować prawą ręką. W ciemno biorę, bo manualnej skrzyni nie próbowałem. Chciałbym żeby ruch lewarka był krótki z fajnie dobranymi przełożeniami. A jeżeli automatyczny rev matching przy redukcjach działa choć trochę tak jak w Porsche Caymanie, to byłby strzał w dziesiątkę. Automatowi w JCW mówię nie. Mimo, że oferuje przestrzały z wydechu na up-shiftach i nie jest wcale taki wolny. Zrezygnuję też z łopatek przy kierownicy. Dajcie mi tylko manual na Boga.

IMG_6119
Jak jeździ?

Jest wystarczająco szybki, zwiewny, zwrotny i w zasadzie pozwala Ci celować gdzie chcesz. Jest pomykaczem, który daje frajdę z jazdy. A i owszem. Niemniej jednak duży moment obrotowy chce przejąć od Ciebie pałeczkę i delikatnie wybiera sam kurs, a układ kierowniczy nie przekazuje aż tyle informacji co np. w Renault Megane RS 275 Trophy. Dociśnij zbyt mocno w zakrecie – doświadczysz przypływu podsterowności. Elektroniczny dyfer nie zawsze sobie z tym radzi, ale auto do tego jest sztywne i zwarte, co daje Ci więcej kontroli podczas agresywnej jazdy. Na torze w Bednarach dał się jednak prowokować na dohamowaniach do jakże przyjemnej nadsterowności. Czy nie jest za hardkorowy w życiu codziennym? Ty mi powiedz. Być może próbowałeś. Czy dobrze hamuje? Wystarczająco dobrze. Duży zestaw Brembo radził sobie z masą 1280kg bez żadnych objawów zmęczenia.

IMG_6125
Czy to wystarczająco, żeby mnie zauroczyć?

Tak. Kupuję ten lifestyle, kupuję te kształty, gadżety, osiągi, zabawę i kupuję to fantastyczne wnętrze. Kupuję również pozdrówki dla innych właścicieli Miniaków spotkanych na światłach. Owszem, są szybsze, mocniejsze, tańsze i lepiej skręcające hot hacze na rynku, ale…no właśnie ten Miniak ze znaczkiem JCW ma w sobie to coś. Nim chce się po prostu chuliganić!

IMG_6126
Na co należy uważać?

Nie popłyń przy konfiguracji, bo jak się zapędzisz (a nie trudno), to wkraczasz na bardzo niebezpieczny teren Golfa R, który ma na metce napis „Petarda”. OK może i jest nudniejszy, ale pod wieloma względami robi robotę. Jeżeli próbowałeś-przyznasz z pewnością.

IMG_6107

A tak bym złożył mojego JCW do kupy:

Cena bazowa: 127 000 PLN brutto (w manualu)
Lakier: Rebel Green– 3 750 PLN
Pakiet Chili: 14 554 PLN (Koła: 18” LM R JCW Cup Spoke 2-tone (oddzielnie: 3 527 PLN) | Fotele sportowe (połączenie tkaniny Dinamica i skóry (oddzielnie: 8 338 PLN) | Pakiet schowków dodatkowych |Dywaniki welurowe | Klimatyzacja automatyczna | Komputer pokładowy | Czujnik deszczu z aut. kontrolą.
Dach: Czarny i czarne lusterka – 0 PLN
Czarne sportowe pasy na pokrywie silnika: 486 PLN
Listwy ozdobne Piano Black: 440 PLN
Ogrzewanie foteli przednich: 1 279 PLN
Szklany dach panorama: 3 968 PLN
Przyciemniane tylne szyby: 1 279 PLN
Zestaw głośnomówiący z Blue: 663 PLN
Audio: Harman Kardon: 3 485 PLN
Czujniki przód/tył: 3 485 PLN
TOTAL : 160 389 PLN brutto

Dziękuję za uwagę!

Grzesiek Ciźla

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here