Nie będę się za bardzo rozpisywał, bo na imprezie spędziłem raptem godzinę. W sobotę przyjechaliśmy zdecydowanie za późno, żeby coś obejrzeć, natomiast w niedzielę lało i to tak zdrowo. Pod kątem zdjęć, byłem uradowany, bo lubię sobie popatrzeć na mokre auta (kto zresztą nie lubi?), ale pod każdym innym kątem to trochę niefart jak na zawody w dragu. Niemniej jednak, tyle co byłem i zobaczyłem to mogę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem. Pomimo niedużej frekwencji i nieobecności czołowych w tym sporcie zawodników było na czym zawiesić oko. Wystawka w postaci unikatowego Maserati MC12 w towarzystwie Ferrari F12 Berlinetty od Noviteca (F12 N Largo to się u nich nazywa) – miazga! Na polskiej ziemi nie widuje się tego typu aut i pewnie prędko nie będzie kolejnej okazji, żeby je u nas zobaczyć. Do tego pierwsze egzemplarze McLarenów 650S obecne na naszej ziemi – super. Były auta spod znaczku Ferrari, Lamborghini czy Porsche, było sporo podpompowanych GTR-ów, a porządek i tak zrobiło rodzinne Audi. Gratuluję przy okazji. Impreza z mojej pespektywy zorganizowana była dobrze i z pewnością ma potencjał na przyszłe lata, za co mocno trzymam kciuki!

A tymczasem zapraszam do galerii i dziękuję za zaproszenie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here