Gdyby Huayra (Łajra) była kobietą, widziałbym w niej Królową Isabelle wysyłającą konkwistadora Tomasa Verde w podróż do Nowego Świata, aby ten zarzynając po drodze kilkuset Majów odnalazł Drzewo Życia. Cała akcja ma miejsce naturalnie, podczas hiszpańskiej inkwizycji. Tak to przynajmniej wyglądało w filmie „The Fountain” wybitnego Darena Arnofskyiego…

Ja kilka dni temu miałem zaszczyt poznać Królową osobiście, przywitać się, popatrzeć na nią z bliska, dotknąć jej skóry, poczuć jej zapach i nacieszyć się nią do woli. Mamrotałem coś pod nosem a Królowa dostojnie milczała…i wcale się nie dziwię, bo kto do diabła odpaliłby 730 konnego supercara podczas wystawy w Genewie dla jednego Mietka podnietka, który nie jest nawet potencjalnym klientem. Było jednak niesamowicie. Wszedłem na stoisko Paganiego jako jeden z nielicznych – nie wiem jakim cudem to się udało, ale udało się. Szczerze mówiąc to spełniło się moje małe marzenie.

7:30 rano to początek pracy fabryki ( a raczej atelier) w Modenie, gdzie Horacio Pagani – inspirowany Da Vincim przybywa do pracy. W sumie to…on w tej pracy mieszka, gdyż fabryka to również jego dom. Syn argentyńskiego piekarza ma doświadczenie, które zdobył między innymi w Lamborghini ale przede wszystkim stał się mistrzem lat 90tych w produkcji kompozytów dla przemysłu motoryzacyjnego. Horacio nie zaczyna nawet myśleć jeżeli nie rozpyli w pomieszczeniu zapachu świeżej trawy, która nakręca go do działania. Pracował intensywnie nad Huayra od 8-miu lat gdzie w końcu mógł pokazać ją całej spragnionej gawiedzi podczas Geneva Motor Show 2011. Auto nie było jednak skończone. Pagani miał ciężki orzech do zgryzienia, gdyż na jego ręce spłynęło 60 zamówień ( bez jazdy próbnej!! sic). Do 2012r stworzył 150 egzemplarzy modelu Zonda więc ludzie nie mieli obaw o jakość, zwiewność i zwinność nowego produktu.

Pagani Huayra_4

Jeżeli pomyślimy o Huayrze to diabeł zdecydowanie tkwi w szczegółach. Wyobraźcie sobie, że każda część auta a jest ich 4700 ma na sobie logo Pagani. Auto trzyma w kupie 1200 śrub tytanowych wartych 400 000 zł. Przy ostrej jeździe 730 konnym autem w układzie MR ( silnik centralnie, napęd na tył) przygotujmy się również na wydatek 20 000 zł, gdy w kilka godzin zużyjemy komplet opon. Hamulce i docisk w zakrętach wspomaga system aktywnej aerodynamiki w postaci czterech niezależnych klap z przodu i z tyłu auta. Paganiemu zależało na płynności wizualnej konstrukcji, nie zainstalował więc spoilera tak jak w Zondzie. Włókno węglowe, z którego zbudowana jest Królowa produkowane jest specjalnie dla niego w Japonii, łączone w Niemczech i wykańczane we Włoszech. Włókna na każdej części karoserii muszą ze sobą współgrać i tworzyć wspólnie jedną całość. Co ciekawe 95% komponentów Huayry dostarczają inni producenci.

Inspiracją do stworzenia tapicerki wewnątrz auta była damska torebka ( nie wiem czy LV, Balenciaga, czy Chloe – nie znam się na tym kompletnie). Panie, w każdym razie byłyby zapewne wniebowzięte. Lusterka auta inspirowane są kształtem oka kobiety (zobaczcie to cudo na zdjęciach), a wloty powietrza na biodrach widziane w lusterkach, przywodzą na myśl myśliwce odrzutowe.

Pagani Huayra_2

Serce Królowej to potęga Mercedesa – 6cio litrowy, 730 konny silnik AMG o momencie 1000Nm wyposażony w dwie turbiny. Silniki te zazwyczaj brzmią dużo słabiej niż NA dlatego też o dźwięk auta dba szatyna miarę wydech z ultralekkiego tytanu. Tytanowy układ wydechowy waży raptem 10kg. Współczynnik oporu powietrza Cd (Drag Coefficient) na poziomie 0,3 (0,5 przy otwartym w pełni hamulcu powietrznym) robi wrażenie. Podczas ostrego hamowania aktywne zawieszenie reguluje tzw. nose dive czyli transfer masy na przód samochodu. Auto przy tak kolosalnej mocy waży raptem 1350kg (550kg mniej od Bugatti Veyrona), co w rezultacie daje doskonały współczynnik mocy do masy.. Kokpit auta jest 70mm dłuższy i 50mm szerszy niż w Zondzie a sam kluczyk nie jest tylko zwykłym wytrychem do odpalania auta. Oprócz tego, że zrobiono z niego aluminiową miniaturę Huayry ma również cechę przenośnej pamięci, z której odtworzymy przykładowo doskonałą ścieżkę dźwiękową Clinta Mansella do ww. filmu Arnofskyiego. W aucie znajdziemy nawet system Isofix do montowania siedzonka dla małego Kabaczka. Coś czuję, że dziecko nie zniosłoby najlepiej przyspieszenia do 100 km/h w niewiele ponad 3s. i prędkości maksymalnej rzędu 375km/h. Przepływ powietrza wokół auta został tak skonstruowany, żeby hamulce ceramiczne pracowały przez większość czasu w temperaturze 50 stopni Celsjusza. O przyjemność z jazdy zadbają amortyzatory auta działające praktycznie w poziomie. Skrzynia biegów? Xtrac – zbudowany specjalnie dla tego auta. Dwa sprzęgła? Nie ma mowy…Pagani zdecydował się na 1 sprzęgło dzięki czemu zaoszczędził 54kg. Całość napędu waży zatem 395kg (25 kg mniej niż w Zondzie). Sprytnemu Paganiemu udało się również obniżyć środek ciężkości o 40mm w stosunku do Zondy dzięki zastosowaniu suchej miski olejowej.

Za auto trzeba zapłacić krocie: £1,029,430 ( z podatkami w UK) czyli nie wiele ponad 5 milionów złotych. Cieszmy się i radujmy, że nie mieszkamy Chinach ( + 100% podatku), Brazyli (+136% podatku) czy Tajlandii (+200%).

Niech żyje Królowa!

gc

Poprzedni artykułKoenigsegg Agera S Hundra
Następny artykułFerrari F12 Berlinetta

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj