Cześć!
Znacie może kawałek Chrisa Malinchaka „It feels so good to me”? Jeżeli nie znacie to polecam! Swoją drogą od Targów Motoryzacyjnych w Poznaniu będzie mi się chyba na zawsze kojarzył z Jaguarem F-Type. Tym oto ww. kawałkiem „przywitał mnie” DJ na stoisku Jaguara. Lepiej na początek być nie mogło.

Co do samego auta budziło ono we mnie, na przestrzeni czasu różne emocje. Najpierw, gdy zobaczyłem prototyp kryjący się pod enigmatycznym imieniem C-X16 concept car spadły mi trampki. Uznałem od pierwszego wejrzenia, że to najpiękniejszy samochód jaki powstał za mojego życia. Potem zobaczyłem wersję bez dachu i emocje mi opadły…nie te linie, nie te proporcje…ogólnie to nie to. Na szczęście wszystko wróciło do normy, gdy zobaczyłem auto na żywo. Nawet z brakującym dachem jest cudowne i nieziemsko ponętne. Tak między nami to powiem Wam, że to chyba aktualnie najbardziej ekscytujące brytyjskie auto jakie znajdziecie w produkcji.

Zresztą jak tu się nie podniecać, gdy do niedużego nadwozia wrzucono 5cio litrowy silnik z ośmioma cylindrami w układzie V i mocy 488bhp. To ten sam motor, który znajdziecie pod maską XFRa, poprzez XJta Supersporta, czy choćby dużego Rendża. Nie wiem tylko czemu w tamtych autach motor legitymuje się mocą 510 koni, natomiast w najmniejszym kocie obcięto około 20 z nich. Mniejsza z tym. I tak jest ich wystarczająco dużo żeby rozpędzić F-type’a do 100 km/h w niewiele ponad 4s. Już XKR z tym silnikiem jest niesamowitym potworem to co dopiero to…o wiele mniejsze stworzenie. W porównaniu do XKR-a wyposażono go w jeszcze szybszy układ kierowniczy oraz układ stabilizacji trakcji pozwalający na jeszcze bardziej zamaszyste machanie ogonem . Mam nadzieję to niebawem organoleptycznie sprawdzić.

Napęd przekazywany jest przez 8śmio biegową skrzynię ( ZF) na koła tylne. Mamy tu do czynienia z typowym autem w układzie FR ( silnik z przodu, napęd na tył), które przy tej mocy należy traktować z niewątpliwym respektem. Tylny, elektroniczny dyfer zapożyczono od większego i starszego brata -XKR-Sa.

Dźwięk? Tego nie da się przełożyć na kartkę. Trzeba go po prostu posłuchać. Gdzieś tam na YT znajdziecie filmiki ( w tym mój między innymi), gdzie możecie się spodziewać crackersów (przestrzałów) z wydechu. To auto w kategorii dźwięku jest zdecydowanie poza konkurencją. Aston Martin V8 Vantage czy Porsche 911 Carrera Cabriolet mogą zawstydzone ze spuszczoną głową iść po prostu do domu. Nie mają kompletnie podejścia.
Czekam osobiście z niecierpliwością na wersję coupe i pędzę zobaczyć jak to jeździ.
Tymczasem zapraszam do galerii zdjęć,
Uszanowanie!
gc
P.s Gdybyście uznali, że mało Wam mocy, z pomocą przyjdzie firma ARDEN, która jednym ruchem myszki podniesie moc Waszego Dżaga do 542bhp.
























