Zastanawialiście się kiedykolwiek dla kogo został stworzony Porsche Cayman/ Cayman S? W moim przypadku, po kilku okrążeniach na Torze Poznań odpowiedź na to pytanie stała się oczywista. Jest stworzony dla mnie!.Będąc precyzyjnym wybrałbym zdecydowanie wersję S ponad „zwykłego” Caymana, bo różnica w przyspieszeniu i prowadzeniu jest znacząca. Pozwólcie zatem, że skupię się na tym co najlepsze, czyli na S-ce.

Porsche Cayman S PDK_2

Spójrzcie tylko na to auto z zewnątrz ( na to czerwone coś ze zdjęć). Nie dość, że posadzono je na 20 calowych felgach to jeszcze zgadza się w nim każda proporcja . Krótki przedni i tylny zwis, piękna linia nadwozia rozpoczynając od przedniego zderzaka aż po tylny wysuwany spoiler i podwójną końcówkę wydechu. Spójrzcie mu w oczy a być może tak jak ja stwierdzicie, że podoba Wam się z przodu bardziej od 911stki. To auto jest po prostu kusząco ładne. W środku jest jeszcze lepiej. Nie mówię tutaj o finezji z jaką wykonano materiały wewnątrz, bo tej po prostu nie znajdziecie. Cayman S to precyzyjne narzędzie do szybkiej jazdy, gdzie wszystko jest na swoim miejsu. Elementy wnętrza są solidne i dla oka i dla palca. Kiedy wsiadłem do środka czułem się jakbym wszedł do siebie do łóżka, położył się na swojej poduszce i przykrył moją ciepłą pierzyną. „Mój Ci on! – pomyślałem wtedy. Za kierownicą tego auta czuć pełną integrację ze sprzętem, który mamy do dyspozycji. Kierownica leży idealnie, jest nie za gruba, nie za cienka…po prostu optymalna. Fotel i pozycja za kierownicą nie pozostawiają złudzeń…”to jest mój dom!”. Jedyne czego minimalnie żałowałem to to, że auto było wyposażone w PDK (czyli dwusprzęgłową skrzynię Porsche). Osobiście liczyłem na manual z opcją rev matchingu ( czyli automatycznego wyrównywania obrotów przy redukcji). Nie to żebym nie lubił heel & toe ( międzygazu) ale chciałem po prostu zobaczyć jak to działa. Skuteczność PDK widać jednak na papierze. Zobaczcie na przyspieszenie 0-100 w manualu i porównajcie ze skrzynią 2-sprzęgłową. Czasy wolnych automatów już dawno za nami ( przynajmniej w Porsche).

Porsche Cayman S PDK_15

Ruszyłem sobie (żeby nie było nudno)używając procedury startowej. Wciskacie wtedy bardzo mocno lewą nogą pedał hamulca, a prawą naduszacie gaz (do podłogi). Auto nakręca się wtedy do około 7000 rpm ( AFAIR) i dynamicznym ruchem uwalniacie je z kagańca lewą nogą. Tu zaczyna się zabawa, czyli 325 koni z silnika o pojemności 3,4 litra umieszczonego centralnie ( układ MR) zaczyna ciężko pracować na Waszą niekończącą się przyjemność. Auto startuje z miejsca jak szalone ( postaram się pokazać Wam filmik – jak to wygląda z zewnątrz) pomimo napędu na jedną oś. Ponad 300 kucy wraz z 370 Nm momentu robią niesamowitą robotę w tym małym Prosiaku. Nowa struktura karoserii jest 40% sztywniejsza w kwestii skrętnej co przekłada się na skuteczność auta w zakrętach. Apropos…jak już wrzucicie Caymana w prawy, czy lewy skręt zobaczycie, że jest bajecznie. Słucha się jak Szarik Janka z „Czterech Pancernych”. Doświadczycie w nim zarówno podsterowności jak i nadsterowności w zależności od tego jak zaatakujecie zakręt i jak zadbacie o odpowiedni transfer masy. Ta rozłożona jest w Caymanie praktycznie optymalnie. 46% wagi samochodu zlokalizowane jest z przodu, 54% z tyłu. Wiadome jest jedno, na torze jeździ się na okrągło. Nie ma miejsca na prucie przodem, czy zamaszyste boki, bo wszystko to prowadzi do utraty cennego czasu. Staram się jak mogę ale i tak latam lekkimi bokami – zwłaszcza na wyjściu, lub lecę lekko podsterownie, gdy za bardzo się podniecę i nie zwolnię odpowiednio do ciasnego lewego. Brak doświadczenia w jeździe torowej robi swoje. Nie zmienia to faktu, że jest to cudowne doświadczenie, które mogłoby się ciągnąć do zużycia opon lub przegrzania hamulców. No właśnie…Hamulce? Również robią wrażenie….na tyle duże, że nie zaufałem kierowcy wyścigowemu z którym jechałem i zacząłem hamować dużo wcześniej niż powinienem. Nie wierzyłem dotychczas, że da się tak późno hamować z tak dużych prędkości. Zawiodłem Roberta Lukasa 2x…obiecałem mu jednak, że nie zawiodę 3ci raz i hamuję do ostatniego prawego przed prostą startową wtedy kiedy mi kolega nakazuje. Do końca wieczoru zastanawiam się jak to możliwe, żeby drogowym autem tak skutecznie pochłaniać każdy centymetr niesamowicie szybkiego toru Poznań.

Porsche Cayman S PDK_9

Po kilku okrążeniach wysiadam z Ski z pełnym uśmiechem i satysfakcją. Nie dziwi mnie, że to auto dostało nagrodę „World Performance Car 2013”. Można się w nim po prostu zakochać.

Dobrego tygodnia!

gc

Poprzedni artykułPorsche GT3 Cup Challenge Central Europe 2013 Tor Poznań
Następny artykułPremiera Jaguar F-type V8 S

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj