Maserati Quattroporte… No właśnie…mamy już niby nowe, a ja nadal jestem fanem „starego”. W sensie… starszego, bo przecież Quattroporte pojawiło się po raz pierwszy chyba z 50 lat temu. Szmat czasu, jakby nie patrzeć i chyba dobrze, bo wygląda na to, że auto do 2003r stawało się coraz doskonalsze. Szczerze powiedziawszy, nie wiem czy da się ładniej opakować 2 tony samochodu, do którego spokojnie wsiada czterech dorosłych facetów, czy 5 dojrzałych kobiet. BMW? AUDI? MERCEDES? PORSCHE?, czy nawet JAGUAR? – owszem fajnie, wygodnie, elegancko, dostojnie, szybko… ale najszerszy uśmiech na twarzy pojawia się jednak na myśl o MASERATI. W kategorii super limo – rzecz jasna.

Maserati Quattroporte V_3

Co może być lepszego w Quattroporte 5-tej generacji niż sam wygląd? O dziwo jest to coś takiego. Dźwięk! Pod względem brzmienia, to auto jest niedoścignione. Na żywo powoduje mrowienie wzdłuż kręgosłupa i sterczenie włosów na przedramionach, łydkach i plecach ( jak ktoś ma). Doskonały odgłos wydobywający się z 4 końcówek wydechu powstaje dzięki V-ósemce „z Ferrari” o pojemności 4,2litra i mocy 400 koni. Wiem, że Dżagi, Merole, czy BMW z tamtych lat są mocniejsze i pewnie szybsze ale jakie to ma znaczenie? Maserati nadal pozostaje najbardziej zmysłowe, pomimo że sylwetka ze zdjęć ma już dobre 9 lat. Osiągi też pozostają świetne, nawet jak na dzisiejsze standardy: 0-100 km/h w nie wiele ponad 5s, prędkość maksymalna na poziomie 275 km/h. Jak na 2 tonowego zawodnika – super.

Patrząc na Q z boku, zobaczycie krótki przedni zwis, piękne stylowe koła i charakterystyczny, potrójny, „wlot powietrza”. Przednia oś została specjalnie przesunięta do przodu, tak aby uzyskać jak najlepszy rozkład masy (47% z przodu / 53% z tyłu). Dodajcie do tego skrzynię biegów montowaną tuż przy tylnej osi i uzyskacie świetnie prowadzące się auto. Podobno, bo ja Maserati niestety nie jeździłem nawet jako pasażer. Czerpałem jedynie radość z robienia mu zdjęć.

Maserati Quattroporte V_4

Q (wg wtajemniczonych) nie jest jednak wolne od wad. Większość dziennikarzy i użytkowników narzekała na szorstko działającą skrzynię biegów w trybie automatycznym. Długie pauzy, szarpanie i brak płynności przy zmianie biegów – oto najczęstsze zarzuty. Maserati wyszło jednak naprzeciw swoim klientom i 2007 Q wyposażone zostało w automatyczną skrzynię ZF z konwerterem, dostępną z łopatkami. Polepszono również zawieszenie i układ kierowniczy, ku radości nowych nabywców.

Teraz pytanie do Was: „W jakim filmie można było w ostatnich czasach zobaczyć to auto?”. Swoją drogą… doskonały film.

Pozdrawia,

gc

Poprzedni artykułTest drive Lamborghini Gallardo
Następny artykułTest drive Ferrari 612 Scaglietti

1 KOMENTARZ

  1. film to oczywiście Intouchables (fakt świetny film), a filmowy Driss dosłownie jarał się dzwiekiem maseraka 😀 ciary fch**
    a odnośnie Quattroporte, po 2007 roku te skrzynie ZF były już montowane 'przy’ silniku… wtedy też zrezygnowali z 'suchej’ miski olejowej bo w konfiguracji ze skrzynią Cambiocorsa wlasnie takowa byla robiona, potem robili juz 'zwykłe’…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj