9Jest 7 grzechów głównych, dla których warto było pojechać do miasta Poznań na Poznań Motor Show 2013. Oto i one:

1. Hostessy
2. Jaguar F-Type
3. Hostessy
4. Ferrari F12 Berlinetta
5. Hostessy
6. Porsche Cayman S
7. Hostessy

Poznań Motor Show 2013_21

Trzy tygodnie temu wróciłem z Genewy i powiem Wam szczerze, że skupiony byłem w 115% na wszelkiego rodzaju supercarach, autach sportowych czy GT. Dziewczyny w Szwajcarii nie rozpraszały urodą w przeciwieństwie do tych w Polsce. Nasze były po prostu śliczne. Damn! Z ilością ślicznych samochodów było odrobinę gorzej…

Nie jestem dziennikarzem motoryzacyjnym więc na Targi przybyłem grzecznie w wolny od pracy weekend z gawiedzią z całej Polski. Trochę In minus niestety. Ludzie rzucili się na auta jak sikorki na słoninę i każdy z dosłownie każdym autem chciał sobie zrobić zdjęcie, zterroryzować macaniem, a najchętniej włożyć w kieszeń swetra w paski i zabrać ze sobą do domu. Mam takie wrażenie, że My Polacy jesteśmy tak samo przygotowani psychicznie na obecność aut sportowych jak bociany wiosną na łapanie żab w półmetrowym śniegu. Na nieszczęście Targi Moto połączone były z kilkoma innymi „atrakcjami”. Mam na myśli targi kosmetyczne, lotnicze, kampingowe, samolotowe i wuj Waldemar wie jakie jeszcze. Podczas tego pobytu miałem na szczęście ściśle ustalony plan. Jaki? Nagrać wspólnie z bardzo zdolnym kolegą Maćkiem krótki filmik o Jaguarze F-Type, zrobić kilka zdjęć i porozmawiać z insajderami na temat auta. Tak właśnie wyglądała sobota – czytaj przyjemna „robota”. Dosłownie 5h z nowym Dżagiem. Bardzo miłe 5 godzin bo auto prezentuje się i brzmi doskonale. Stwierdziłem, że resztę zostawię sobie na obiad dnia następnego.

Poznań Motor Show 2013_14

Niedziela przybyła do Poznania w towarzystwie pięknej, słonecznej pogody. Bardziej w sumie na spacer po rynku, longboard czy rower, niż na latanie po jakiejś przepełnionej ludźmi hali ze statywem i aparatem pod pachą. Niemniej jednak czułem niedosyt bo zależało mi, żeby dostać się na stoisko Ferrari, aby przywitać się z dostojną królewną w białej halce: Ferrari F12 Berlinettą. Ku zadowoleniu mojej próżności – udało się! O tym jednak w innym odcinku.

Pojechałem z nastawieniem na supercary, hot-hacze i auta typu Gran Turismo no i tutaj trochę się zawiodłem. Baaa pogryzłem pazury ze złości-kiedyś może odrosną… Krótko mówiąc, było bardzo skromnie. A tam gdzie już coś było np: na stoisku Java Car Design zbierały się masy zombie zjadających się na wzajem z pożądania do chyba jedynego obecnego na Targach Lambo Gallardo w towarzystwie hostess.

Poznań Motor Show 2013_9

Pozytywne wrażenie pozostawiło u mnie stoisko Porsche, znajdujące się w oddzielnej hali z dumnym oznaczeniem Volkswagen Group Polska. Prosiaczki pasły się grzecznie na otwartej przestrzeni. Można było więc rozlokować się wygodnie ze statywem, przybić h5, obwąchać się i kulturalnie pożegnać. Nowy, czerwony Cayman S wygląda niesamowicie. Przód auta podoba mi się zdecydowanie bardziej od nowej 911 ( 991). Jeździ podobno fenomenalnie. Gdybym miał metalowe zęby jak mierzący 217 cm Richard Kiel, grający „Buźkę” w filmach z agentem-amantem Bondem, chyba bym go zjadł. O dziwo w hali z Volkswagenami, Audi, Porsche i Skodą było o wiele mniej ludzi niż w hali #5 z pozostałymi autami. Nawet oświetlenie było jakieś takie przyjemniejsze, kolorowe i łagodnie przyciemnione. Lubię to!

I teraz nie wiem, bo albo jestem ślepy albo mocno zakręcony ( pewnie jedno i drugie) ale nie widziałem nigdzie stoiska BMW. Pewnie czegoś, gdzieś nie doczytałem. Rozumiem, że nie było Lotusa czy Pagani, czy Koenigsegga ale BMW? No nic…pozostało zagryźć zęby i nacieszyć się obecnością innych niemieckich marek np. Wiesmannem. Zawsze lubiłem seksowne dupki tych arcy-ciekawych aut sportowych. Rzućcie zresztą okiem na zdjęcia i oceńcie sami.

Poznań Motor Show 2013_6

Suma summarum PMS 2013 określiłbym dwoma słowami, a nawet dwoma literami. Były OK. Niemniej jednak życzę Wam i sobie żeby uciułać kilka groszy i pojechać za kilka dni kwietnia do Monte Carlo na Top Marques Monaco. Fury Was nie zawiodą – to Wam mogę zagwarantować. Kobiety? „Beauty is in the eye of the beholder” – ja tak pięknych jak w Polsce nie widziałem nigdzie na świecie.

Dziękuję za uwagę,

gc

Poprzedni artykułFerrari F12 Berlinetta
Następny artykuł(co-drive) Aston Martin Vanquish 2013

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj