Zanim wsiadłem do tej kieszonkowej rakiety przeczytałem sobie wnikliwie specyfikację. Papier w przeciwieństwie do mnie zniesie wszystko i w sumie patrząc na górną część kartki formatu A4 zapowiadało się arcy-ciekawie. Ponad 230 koni, 370 Nm (!) w małym heczbeku z napędem na 4 łapki. Do tego manualna 6cio biegowa skrzynia biegów wyobraź sobie i sportowa kierownica (ze spłaszczonym wieńcem – jak tak to ślicznie Państwo z Audi nazwali). Pod tyłkiem: podgrzewane, sportowe siedzenia a w drzwiach nagłośnienie BOSE (kiedyś wymawiałem BOZE, a mówi się podobno Bołz, bo to amerykańska firma). Wszystko fajnie dopóki nie dostałem z liścia ceną. Najmniejsze Audi, które widzisz na zdjęciach zostało wycenione na 181 tysięcy 620 złotych (słownie: sto osiemdziesiąt jeden tysięcy sześćset dwadzieścia złotych). To już nie byle jaka kwota, bo za 185 tysięcy 300 zł brutto możesz wyjechać turbo gwiazdą czyt. A45tką AMG z salonu Mercedesa. Taka nagusieńką…ale zawsze.

IMG_2170

Wróćmy jednak do małego Audi. Auto prezentuje się dobrze. Nie tak dobrze, jak złowieszcze A1 Quattro (333 wyprodukowane), ale nie jest źle. Trochę smutno, że to wersja 5cio drzwiowa, bo po co komu dodatkowe drzwi w hot-hatchu? Tym bardziej, że rozmiarowo to dokładnie to samo z tego, co mi wiadomo. Niemniej jednak na potężnych-18 calowych felgach z szerokimi na 225mm oponami wygląda fajnie. Czarna linia dachu odcina się zgrabnie od reszty. Jedyne, co bym zmienił to ten chromowany grill na całkowicie czarny (pewnie się da) i przydałaby się czarna klapa bagażnika ( to znaczy ten pas pomiędzy światłami). Śmieszy natomiast ilość końcówek rur wydechowym w tak małym aucie. Jest ich 4 (Audi please…..). Nie można było zrobić tak jak w Audi A1 Quattro? Po prostu 2 piękne duże, furczące tuby?

IMG_2167

Nieco gorzej jest w środku. Pomimo fajnych foteli (patrząc z tyłu) i sportowej kierownicy jest bardzo skromnie. W sumie to czułem się trochę jak w 3x tańszym Golfie brata ciotecznego. Owszem trochę życia dodaje duży ekran nawigacji (*nie pytaj ile kosztuje), ale poza tym jest gumowo, plastikowo, szaro i ponuro. Ni cholery nie czuję żebym siedział w aucie za tyle pieniędzy. Sportowy, skórzany fotel jest do tego dość płytki i siedzisz relatywnie wysoko. Nie jestem zachwycony, jestem wręcz rozczarowany wnętrzem S1. Cieszy jednak niezmiernie widok dźwigni zmiany biegów, do momentu, aż nie zaczniesz jej używać.

IMG_2177

Jak to jeździ? Szybko i cholernie skutecznie. 1315kg i 370Nm w tak małym opakowaniu z pewnością przerośnie Twoje oczekiwania w kwestii przyspieszenia. Maksymalny moment obrotowy zaskakująco mocno wdusza Cię w fotel już od 1600rpm. Nawet na mokrej nawierzchni nie ma absolutnie żadnych problemów z trakcją przy ruszaniu. Quattro to Quattro nie ma z czym dyskutować. Podział momentu odbywa się w proporcjach 60/40 na „nie”korzyść przodu. Owocem jest bardzo zbalansowana jazda przechodząca w podsterowność po przekroczeniu granicy przyczepności. Rozczarowanie pojawia się natomiast jak chwycisz za lewarek skrzyni biegów. Niby manual, ale czemu z takim długim skokiem? Bez sensu. Wyobrażałem sobie, że zmiana biegów będzie przypominała dynamiczne przeładowywanie shot-guna (click-click) a tu nic z tego. Trzeba się serio nawachlować prawą łapką, co jest kompletnie nieadekwatne do charakteru samochodu i oczekiwań.

Kolejnym rozczarowaniem jest układ kierowniczy, który nie daje poczucia pełnej interakcji z samochodem, co sprawia, że buduje się pewien dystans między kierowcą a autem. Dodaj do tego bardzo skuteczny napęd, który zapewni Ci bezpieczeństwo, doskonałą trakcję, ale minimalną ilość dobrej zabawy. Do codziennego, całorocznego użytku- pewnie super. Do czerpania radości z frywolnej jazdy – niestety nie. Ubolewam, bo oprócz doskonałego przyspieszenia (5.9s. do 100 km/h wg Audi) za kierownicą S1 jest najzwyczajniej w świecie nudno. No może na śniegu człowiek by się lepiej pobawił.

IMG_2178

Bardzo dobrze natomiast zachowuje się zawieszenie (25mm niższe niż w zwykłym A1). Przy niedużym rozstawie osi spodziewałem się mało komfortowego, twardego zawiasu gdzie nie raz przy szybkiej jeździe walnę głową w sufit, a tu okazuje się, że bardzo dobrze wybiera i trzyma równowagę nawet przy mocno agresywnej jeździe.

Czy tęsknię za Audi S1? Nie tęsknię. Wysiadłem z auta z uczuciem zobojętnienia nie oglądając się nawet przez ramię. Nie porwało mnie ani wyglądem (w przeciwieństwie do A1Q), ani dźwiękiem, ani (co najgorsze) doznaniem z jazdy. Znokautowało natomiast ceną. Bawiłem się lepiej w dużo tańszych, słabszych samochodach i to z napędem na przednią oś.

gc

IMG_2179

Dane techniczne:
Silnik: 1984cc turbo
Moc: 231 koni | 6000rpm
Moment: 370 Nm od 1600rpm
0-100 km/h: 5.9 sec
Vmax: 250 km/h (oe)
Cena bazowa: 132 000 zł brutto
Cena testowanego: 181 620 zł brutto
_____________________________
#gcos

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here