Moje pierwsze spotkanie z AMG GT mogę opisać w 3ch prostych słowach: MEGA, MEGA, MEGA! Wygląd, wnętrze, dźwięk – nie mam pytań. To znaczy kilka mam, ale mało istotnych, trywialnych i pewnie niepotrzebnych.

Może zacznę od tego, że zanim pojechałem do Łodzi (Dzięki Ci Auto-Studio) na oficjalną, pierwszą w Polsce prezentację, miałem kilka obaw. Przede wszystkim patrząc na zdjęcia auto wydawało mi się trochę za okrągłe, trochę babskie i nie do końca charakterne. Na żywo okazuje się, że ma szeroki pysk, długą maskę, jest kompaktowe i dokoksowane. Z profilu przypomina mi nawet trochę Vipera. Nie wygląda przerażająco, ale złośliwie – dobrze! Mówiąc wprost AMG GT w kolorze solarbeam (nawet nie pytaj ile kosztują te barwy) prezentuje się fenomenalnie. Moja reakcja była mniej więcej taka jak na pierwszy widok Jaguara F-Type R Coupe: „Chcę go mieć nawet za sam wygląd”, co oznacza, że samochód ma podobny ładunek emocjonalny – WoW. Przód- mega, profil-mega, a co z tyłkiem? Jest hmmm..specyficzny. Nie jest to liga F-Type’a z pewnością, gdzie patrząc zagryzasz dolną wargę i myślisz sobie… uuuuiiiii „datass” Jest atrakcyjny, ale nie ultra-seksowny. No może muszę się po prostu przyzwyczaić. Zyskuje natomiast dużo jak zrobi się ciemno i zapalisz mu światła.

IMG_2661

Nie obawiałem się natomiast o wnętrze i dobrze, bo jest świetne. Po pierwsze rzuca się w oczy monstrualnie wielka konsola centralna będąca mieszanką aluminium i karbonu – wygląda zabójczo. Gdzieś na niej chowa się podświetlony na czerwono guzik start/stop. Po drugie miło patrzeć na niedużą kierownicę AMG (w pakiecie AMG Dynamic Plus) obszytą alkantarą, która w dłoniach leży świetnie. Po trzecie – fotel – kubełkowy (opcjonalny-nietani) jakby uszyty na miarę. Jeszcze w nim nie jeździłem a już czuję, że będzie dobry, bo wpasowujesz się w niego jak ulał. Podobne wrażenia miałem zresztą w moim ulubionym pod tym względem Porsche Caymanie S. Jesteś obudowany przez auto z każdej strony i tyle masz do powiedzenia. Jedyne, co wymagałoby więcej polotu to zegary – czegoś tam brakuje, ale są za to czytelne i analogowe, więc nie ma co się mazać. o!

IMG_2668

Miałem to szczęście, że zaufali mi i dali na trochę kluczyki. Baa.. pozwolili odpalić auto. Tutaj rozwiałem moje kolejne obawy o dźwięk nowego, doładowanego 4litrowego V8. W końcu pomyślisz tak jak ja, że AMG GT jest ofiarą dałnsajzingu i uturbania wszystkiego, co się rusza (kiedyś każdy chciał mieć przecież turbo, a teraz?). Nic bardziej mylnego. Samochód brzmi jak rakieta – nisko, gardłowo i nieziemsko głośno w odpowiednim trybie. Do tego wulgarnie strzela z wydechu, a ja to lubię. Nie wiem jak oni to zrobili, ale udało im się. Czapka z głowy. Dreszcz.

Jak pomyślę, że to AMG GT S ma 510 koni, 650 Niutonometrów i przyspiesza do 100 km/h w 3.8s będąc nieskromnym RWD to serio, ale przebieram nogami jak chory. Nie mogę się doczekać, aż dopadnę tego potwora i dam mu wycisk, bo zapowiada się pysznie. Cieszę się również gdzieś w duchu, że przecudny F-Type Coupe ma wreszcie wizualnego konkurenta. Ciekawe swoją drogą jak wypadnie przy nich Maserati Alfieri? Dzieje się w tej lidze, a to cieszy.

IMG_2639

Cena mocno doposażonego egzemplarza ze zdjęć: *892’425.36 zł brutto

*sam lakier, ceramika i audio to koszt około 100’000,00 zł brutto

No nic, tyle na teraz. Niebawem więcej i więcej i więcej.

#gcos

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here