Był sobie kiedyś taki film Martina Scorsese (tak to ten Pan od Wilka) pod tytułem „Kasyno”. Film z 1995r więc to film ze starych, dobrych czasów. Ci, którzy obejrzeli pamiętają z pewnością przycwaniakowaną, piękną zdzirę Ginger (Sharon Stone), zawsze eleganckiego i dobrze wychowanego Ace’a (Robert DeNiro) i kompulsywnego, cichociemnego kurdupla z delikatnym brzuszkiem Nickiego Santoro (Joe Pesci). Nicky to po prostu kawał skur…czybyka był. Porywczy, bezczelny, skuteczny w walce, twardy i mordujący bez wahania wszystko co się rusza (nawet i długopisem). Pomimo niedużych rozmiarów skutecznie pacyfikował większych i mocniejszych przeciwników pokazując im tym samym fakulca. A45 jest praktycznie taka sama…

Samochód wygląda niepozornie. Mijając przechodniów może obrócić czyjąś głowę, ale z pewnością nie skręci karku (tu Nicky by raczej nie wytrzymał). A45 prezentuje się dość przeciętnie, ale zarazem schludnie, ma kilka agresywnych dodatków patrząc z zewnątrz, ale nie wzbudza nadmiernych emocji. Nie ma tu grama dramy. Nie zdziwiłbym się gdyby więcej osób obejrzało się choćby za Oplem Adamem. Cały temperament kryje się jednak wewnątrz tego małego, niepozornego bandyty.

Test drive Mercedes A45 AMG

Silnik ma pojemność 2 litrów (gdzie AMG kojarzymy przecież z pojemnościami około 3x większymi), ale z pomocą turbosprężarki produkuje aż 360 koni i 450 Nm. Co to oznacza? Oznacza to, że stojąc na światłach obok najnowszej Porsche 911 Carrery (991) nie trzeba się nadmiernie przejmować – przynajmniej do 100 km/h, bo ten mały bandzior powinien ją wykończyć. Niemcy, jakby nie patrzeć, wykonali kawał solidnej roboty. Z 1 litra pojemności udało im się uzyskać 180 nadpobudliwych koni mechanicznych, co pozwala rozpędzić auto do 100 km/h w czasie około 4,5s. Od 0-160 km/h przyspiesza w niewiele ponad 10s. (czas na miarę Ferrari 550 Maranello). Ćwiara? W 12,8s (szybciej od CLS63 AMG Shooting Brake). Nie przeszkadza w tym nawet masa bliska 1,5 tony. Nie byłoby to możliwe rzecz jasna bez szybkiej skrzyni (DCT SPEEDSHIFT AMG z Launch Control) oraz bez napędu na 4 łapy (do 50% momentu obrotowego ląduje na tyle w razie potrzeby).

Dane, danymi, ale jak to jeździ?

Jeździ cholernie szybko. Dużo szybciej od moich oczekiwań. W sumie to nie samochód… to mocarny silnik przyczepiony do samochodu. Na początku aż ciężko uwierzyć, że siedzisz w niedużym aucie, które z taką agresją i ochotą wyrywa się do walki. Odkręcając w pełni kurek z gazem, ściskasz kierownicę niczym tubkę od pasty do zębów, gdy ta się już kończy z nadzieją, że przetrwasz. Jeżeli Cię to nie przerazi możesz czerpać z jazdy kupę radochy. Do tego dźwięk silnika (tutaj z opcjonalnym sportowym wydechem AMG za ok. 2k), gdzie przy każdej zmianie biegu do góry słyszysz BANG, sprawia, że jest Ci dobrze. Ja chodziłem podniecony jeszcze przez kilka następnych dni. Odczucie przyspieszenia w tym aucie jest fenomenalne. Nawet powyżej 200 km/h A45 prosi o więcej i tak prosi i prosi aż do 250 km/h gdzie niestety nawet proszenie nie pomoże. Jest kaganiec. Bez kagańca Bóg wie ile to poleci. Nie zdziwię się jeżeli poleci nawet i w kosmos.

Test drive Mercedes A45 AMG_4

Zawias….Zawias w tym aucie jest okrutny i bezwzględny. Jest to chyba jedno z twardszych aut z jakim miałem do czynienia. Na siódemce w stronę Modlina okazał się bezlitosny. Skakałem w fotelu jak szatan i gdyby nie zablokowane pasy bezpieczeństwa to pewnie sam bym sobie skręcił kark o podsufitkę. Nawet dość komfortowy fotel kubełkowy nie jest w stanie zrekompensować tego co się dzieje z ciałem człowieka przy tak zestrojonym zawieszeniu. Cierpienie wynagradza jednak na równiejszych drogach i w zakrętach. Auto z pomocą 18 calowych Michelinów o szerokości 235mm z tyłu i z przodu gryzie asfalt jak mu każesz z lekką tendencją do podsterowności. Jak ktoś mi pokaże we własnej osobie jak uzyskać nadsterowność w A45 na suchej nawierzchni to podaruję mu osobiście paczkę Kinder Bueno Mini (108g). Niemniej jednak jeżeli delektujesz się ekstremalnie szybką jazdą na pełnej przyczepności będziesz zadowolony/a. Ja byłem i jestem w sumie do dziś na myśl o „baby” AMG.

Test drive Mercedes A45 AMG_9

Co mi się nie podobało? Nie jestem do końca zachwycony układem kierowniczym, któremu brakuje trochę życia i nie jest wystarczająco bezpośredni w komunikacji z kierowcą. Cholernie twarde zawieszenie może być utrapieniem na dłuższą metę, a centralnie umieszczony wyświetlacz w bardzo udanym notabene wnętrzu wygląda po prostu tandetnie. Przeprosiłem się z nim jednak po ok. 10 min jazdy, bo to ile radości ten mały Skurczybyk wyzwala w kierowcy spokojnie rekompensuje jego wady.

A45 nie wygra pewnie każdego konkursu piękności, ale z pewnością wygra wiele konkursów prędkości. W końcu to Pocket Rocket jakiego świat w tej klasie aut chyba jeszcze nie widział. A wszystko to za wyjściowe 185 300 zł brutto.

gc

*prezentowany: 211 314 zł brutto

1 KOMENTARZ

  1. u people have got it all wrong. the reoasn y the cars have varied horsepower outputs is because the bigger the car the more engine components can fit in the car and so better air and cooling = engine breathing better and more horsepower which is y the cls and sl have better outputs because their engine bay can fit v12 s in them unlike the small clk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here