Modliłem się tak po cichutku o PDK (Porsche’owska dwusprzęgłowa skrzynia biegów €3486), kiedy dostałem informację, że spędzę 4 dni z nowym Boxsterem S. Nie to żebym nie lubił skrzyni manualnej, broń Cię Panie Boże. Kochajmy je zresztą, bo tak szybko odchodzą! Tym bardziej, że z funkcją rev matchingu (ang. wyrównywania obrotów przy redukcjach) jest wręcz fenomenalna. Mechaniczna, precyzyjna i cudownie toporna w obsłudze-o taka właśnie jest. Chciałem mieć jednak porównanie, bo miałem przecież 6cio biegowy manual w Porsche Caymanie S w ubiegłym roku. Modliłem się, modliłem i wymodliłem – PDK – obecne!. Boxstera odbierałem ze 100% pewnością, że będę się doskonale bawił. Cayman S zmiótł mnie przecież z powierzchni globu w 2013 zarówno na torze Poznań jak i podczas kilkudniowego randez-vous po zwykłych, publicznych drogach. Kto czytał ten wie, że auto było w moim TOP3 z zeszłego roku. A tak między nami to w TOP2.
Gdy usłyszałem przez telefon jak ten Boxster S wygląda, przeraziłem się lekko konfiguracją. „Czarny samochód na czarnej feldze z czerwonym dachem i przyciemnionymi tylnymi światłami Panie Grzegorzu” (tu zapadła cisza) „Bardzo ładny” dodał po chwili przyjazny głos z drugiej strony słuchawki. Na szczęście na żywo okazał się OK. Nawet bardzo OK, bo Boxster S prezentował się świetnie. Tak trochę po amerykańsku (nie wiem czemu mam takie skojarzenie) i z ręką na kierownicy przyznaję, że lubię to! 20 calowa felga (Carrera S III €1761) pomalowana na czarno (€ 1453) pasowała mu jak ulał. A krwisto czerwony dach kontrastował bardzo dobrze z bazaltowo-czarnym lakierem (€1012). Ze smakiem przejąłem go więc w swoje ręce.

Wnętrze samochodu jest typowo Porsche’owskie. Wszystko na swoim miejscu, wszystko tak jak być powinno. Jakość materiałów super. Czcionki na zegarach super. Kierownica prosta – trójramienna bez żadnych guzików i pierdół – stworzona do kierowania (€514). Miała jedynie po prawej i lewej stronie od klaksonu 2 okienka z podświetlanymi Lanuch Control i Sport Plus, o ile pamięć mnie nie myli. I fajnie, jestem za. Pozycja za kierownicą jest doskonała-siedzi się nisko, blisko kierownicy. Mam zresztą wrażenie, że niżej niż w 991 Targa. Głowa nie wystaje ponad dach (187cm wzrostu) i to co najpiękniejsze…auto opina Cię idealnie z każdej strony, przez co dosłownie po paru sekundach czujecie się jak monolit.

Pierwsze kilometry byłem trochę zaskoczony. Wciskam gaz (po rozgrzaniu oleju) a auto jakoś ospale wkręca się na obroty. Zapomniałem (po uturbionych Audi RS6 i RS7), że to niedoładowane niczym NA o pojemności 3436cm3 zaczyna żyć od około 4500rpm. I wtedy właśnie dopada Cię pełnia rozkoszy. Pierwszy raz w jakimkolwiek Porsche miałem ciary od zasłyszanego gangu silnika. To chyba przez brak dachu, bo w Caymanie S nie miałem. Zresztą w 997.2 4S Coupe też nie. Gruźliczy ryk, który auto zostawia po sobie sprawia, że czujesz się świetnie (wydech sportowy zwany lornetką €2671). Odczuwalne przyspieszenie jest co najmniej przyzwoite. 4,8s do 100 km/h (równe 5s na moim Racelogicu) to wynik bardzo dobry dla praktycznie podstawowego modelu Porsche. Zresztą dokładnie tyle ma bazowa 911 Carrera (991) w manualu. PDK działa wyśmienicie, intuicyjnie, kremiście gładko i jest zawsze tam gdzie chcesz i tego pragniesz. Oczywiście możesz obsługiwać ją z łopatek przy kierownicy, ale z drugiej strony wcale nie musisz. Ta skrzynia to (powtórzę i pewnie będę powtarzał wiele razy) BENCHMARK. Dodatkowym jej atutem przy pakiecie Sport Chrono PLUS (€2496) jest oczywiście Launch Control, które solidnie wgniecie Cię w sportowy fotel (€2790) przy starcie.

Zawieszenie jak i całe auto jest sztywne nawet w podstawowych ustawieniach (bez włączonego ustawienia sportowego zawieszenia €1247). Różnica w stosunku do 991 Targa przy tym samym setupie jest ewidentnie wyczuwalna. Boxster S jest sztywniejszy, bardziej zbity i cholernie dokładny. Centralnie umieszczony silnik, wyważenie auta, balans i kompozycja są cudowne. Zakręty możesz mierzyć na centymetry i trafisz tam gdzie chcesz. Wiem, że wszyscy psioczą na elektryczny układ kierowniczy. Ja powiem, że nie jest źle. Czujesz moment gdy rozsmarowujesz opony na asfalcie, czujesz gdzie zmierzasz, czujesz gdzie celujesz. Zabawa w 981 jest przednia. Pomimo doskonałej przyczepności możesz również pobawić się w poślizgu. Tak jak w przypadku Caymana S najlepiej wyłączyć kontrolę trakcji przy możliwie najłagodniejszych ustawieniach auta. W trybie SPORT PLUS auto jest za bardzo narwane, aroganckie i przeczulone. Szarpie również dość mocno przy zmianach biegów. Do zwykłego użytku na drogach, korzystanie z tej opcji mija się z celem.
Mam jeden problem z tym autem. Sęk w tym, że łatwo stracić nim prawo jazdy, bo aż się prosi o agresywną jazdę. Czujesz smutek jeżdżąc nim emerycko i on też wcale nie będzie zadowolony. Zresztą chyba jego największą zaletą jest ta ukryta radość i ADHD powyżej 4500rpm. Ta niska waga samochodu wynosząca 1320kg, która sprawia, że 315 koni i 360Nm czynią z niego cholernie udaną i sprawną zabawkę.

Czy serio potrzebuję więcej doznań od sportowego auta? Nie.
Czy chciałbym mieć to auto? Tak jest.
Ile czasu trwa proces zamykania/otwierania dachu? 9s.
Czy jeździ lepiej od 2x droższej Porsche 911 (991) Targa? Tak, w zakrętach tak. Jest lepiej wyważony i bardziej zwarty. Czuć, że jest lżejszy.
Czy facet powinien się wstydzić, że jeździ Boxsterem S? Jeżeli tak myślisz, idź się przewietrzyć.
Czy to jest prawdziwe, pełnowartościowe Porsche? Bez dwóch zdań TAK.
Czy podstawowe Porsche Boxster S jest przystępne cenowo? W podstawie tak: €71 642 (ok. 300 896 złotych), w wersji prezentowanej …hmmm €105 467 (ok. 442 961 złotych). Jak widzisz można mocno popłynąć w sklepie z opcjami, oj można.
Amen
























