Hellow Yellow! Dzień trzeci | 6:47am | listopad | niedziela

Czy można wstać o tak nieludzkiej porze w najbardziej leniwy dzień tygodnia? Wierz mi – można i to bez budzika. Wystarczy świadomość, że jakieś kilkanaście metrów pod Tobą, w czeluściach garażu podziemnego czeka coś niezwykłego. Coś do czego masz pełen dostęp. Wstaję zatem i biegnę migusiem do okna z nadzieją na suchy asfalt. Tym razem widzę, że jest dobrze, a Pani pogodynka Martyna nie zrobiła mnie w konia. Jest o (bezchmurne) niebo lepiej niż w piątek i sobotę. Jak to pisał Carlos Ruiz Zafon „od czekania dusza rdzewieje”, a ja czekać nie umiem, rdzewieć natomiast nie chcę. Żółty kluczyk, w kształcie samochodu z napisem PORSCHE znika momentalnie z komody i ląduje w tylnej, lewej kieszeni moich spodni. Liczy się każda „sucha” godzina, więc czas poczłapać do garażu. Tam czeka na nas wypoczęty po całej nocy, trochę ubrudzony, subtelnie żółty – Porsche Cayman S. Czeka w towarzystwie szarych, czarnych, srebrnych i przyziemnych samochodów. Idziemy sprawdzić, czy nie tęsknił.

Test drogowy Porsche Cayman S manual_3

Auto z zewnątrz prezentuje się świetnie: jest mocno żółte, kompaktowe i urocze na swój sposób. Przód przypomina mi nieco hiper hybrydę – Porsche 918 Spyder (in +). Linia boczna nie różni się znacząco od 911, choć ewidentnie w oczy rzuca się krótszy tylny zwis i 20” lekko przyciemnione felgi z Carrery S. Za dziesięcioma cienkimi szprychami kryją się ceramiczne hamulce wielkości dużej hawajskiej na grubym cieście. Dodaj do tego żółte zaciski i nie wierzę, że będziesz kręcić nosem. Tył? Jest OK, choć zdecydowanie wolę patrzeć na tyłek 911stki zwłaszcza ten ubrany w duck tail.

W środku – czarno i teoretycznie smutno, ale wystarczy, że spojrzysz przed siebie, a zobaczysz żółty obrotomierz w sąsiedztwie żółtego prędkościomierza. Przyjrzyj się uważnie kierownicy, a dojrzysz delikatne, żółte przeszycia. Pasy bezpieczeństwa? Tak..dobrze myślisz – też są żółte! Zresztą wystarczy rzucić okiem przez przednią szybę z wygodnego, sportowego fotela i pierwsze, co rzuca się w oczy to pięknie wyprofilowane nadkola ( w kolorze: Racing Yellow – of kors). Kierownica? doskonała w swojej prostocie. Widać od razu, że została stworzona do prowadzenia i tylko do tego. Nie znajdziesz na niej bowiem żadnego guzika, przełącznika czy pokrętła. Jednak to co mnie i Ciebie interesuje najbardziej, to magiczny lewarek umieszczony w konsoli centralnej, czyli po prostu manualna skrzynia biegów. Obecna naturalnie w towarzystwie pedału sprzęgła. Lewa noga, prawa ręka – ukontentowane! Czyżby?

Test drogowy Porsche Cayman S manual_7

Gdy już ubierzesz się w żółtego Caymana S i siądziesz nisko nad ziemią, możesz ruszać. Podpowiem Ci, że samochód odpalasz po lewej stronie kierownicy z kluczyka (nie z guzika). Pedał sprzęgła działa ciężko, także lewa noga ma z pewnością co robić. Lewarek manualnej skrzyni biegów działa również z cudownym, mechanicznym oporem i specyficznym dźwiękiem. Zmieniając biegi pomyślałem sobie nawet „Dlaczego tu nie ma open-gate’a”? Pierwsze 2 dni z Caymanem S w manualu pokazały jednak, że zatęskniłem za PDK. Nazwij mnie starym dziadem ale rzeczywiście tak było. Dlaczego? Przez ten okres przejechałem po mieście około 160 km w deszczu, w korkach ze średnią prędkością poniżej 20 km/h. Jazda była po prostu męcząca. Był to jednak jedyny moment kiedy brakowało mi abstrakcyjnie szybkiej i super dokładnej dwusprzęgłówki. Manual sprawował się świetnie, kiedy Cayman S mógł wziąć głębszy oddech i potowarzyszyć mi na luźniejszych krętych odcinkach dróg. Z początku wydawać by się mogło, że przełożenia są krótkie, ale nic bardziej mylnego. Na dwójce przykładowo rozpędzimy się do ok. 130 km/h. Po prostu nie wiadomo kiedy te na pozór „skromne” 325 koni, generowane z silnika o pojemności 3,4 litra rozpędzają to lekkie(1320kg), kompaktowe auto do mocno zakazanych prędkości. Apropos…prędkość maksymalna tego małego Porsche to ponad 280 km/h. Nie jechałem co prawda tyle, ale nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że tego rzędu cyferki są w jego zasięgu.

Test drogowy Porsche Cayman S manual_12

Przyspieszenie wg producenta? 5.0s do 100 km/h. Mi udało się osiągnąć 5,5s (Racelogic). W gorszym wyniku pomógł zapewne wilgotny asfalt i 80kg facet na pilocie. Przy suchym asfalcie i dobrym starcie (bez pasażera) 5s jest z pewnością do zrobienia. Auto dzięki layoutowi MR i prawie 27cm, tylnym oponom rusza z miejsca w tempie błyskawicznym. Poczułeś, że nagle mocniej wgniata Cię w fotel? To znaczy, że przekroczyłeś 4500 rpm czyli tzw. „słodki punkt”. To właśnie wtedy auto zaczyna wykorzystywać do pracy wszystkie 370 Nm. Silnik, który notabene pracuje kilkadziesiąt centymetrów za plecami wchodzi w tym momencie w ulubioną fazę. Cały swój wysiłek wynagradza dosadnym rykiem. Ten dźwięk budzi respekt. Do tego przy odpuszczeniu gazu pojawiają się subtelne „krakersy” z wydechu i perfekcyjne (przepraszam) PERFEKCYJNE automatyczne międzygazy przy redukcjach. Wszystko to sprawia, że Caymana S można jeść łyżkami!

Można lubić go za wygląd, dźwięk, jakość wykonania czy przyspieszenie…Za co jednak można go pokochać? Cayman S zdecydowanie najlepiej czuje się w zakrętach. Auto oferuje masę, ale to masę przyczepności nawet na mokrym asfalcie. Aż wstyd Caymanem S jeździć po prostej drodze. Jestem skłonny pokusić się o stwierdzenie, że ten samochód to wzór w swojej klasie jeżeli chodzi o zachowanie na krętych odcinkach. Jest w stanie wymordować całe rzesze aut, które twierdzą, że potrafią skręcać i z pewnością je wymorduje. Balans i rozkład masy jest fenomenalny. Jak dla mnie przy szybkich zmianach kierunku jazdy jest bardziej stabilny i przewidywalny od Porsche 911 4S (997.2). W Caymanie S przy odpowiednich umiejętnościach i dużej odwadze możesz fruwać bokami do momentu, aż zabraknie Ci opon lub paliwa. Wyzwaniem są jednak próby z włączonym trybem SPORT PLUS, gdzie auto jest ewidentnie sztywniejsze i dużo bardziej nerwowe. Wtedy właśnie samochód dużo żwawiej reaguje na pedał gazu. Zresztą prędkość z jaką Cayman S reaguje na impulsy prawego buta przypomina bardziej wyścigowe 911 GT3 niż „podstawowe” auto sportowe w ofercie Porsche. Super Sport to ustawienie idealne do jeżdżenia na okrągło zwłaszcza w połączeniu z mechaniczną blokadą dyfra w jaką PO 369WS jest wyposażony. W poślizgu niekoniecznie. Chyba, że to po prostu kwestia Cojones. Zresztą…Cayman S wybaczy Ci wiele niedoskonałości całkiem płynną dostawą mocy, ogromnym stopniem kontroli i podsterownością. To auto nie straszy – ani mocą, ani agresją, ani aparycją. Jako całość jest idealnie zrównoważone i wdzięczne. Racjonalny prześwit pozwoli Ci parkować w garażach podziemnych, pokonywać bez stresu spowalniacze i podjeżdżać pod krawężniki. Zawieszenie w międzyczasie bardzo precyzyjnie rozprawi się z polskimi dziurskami.

Test drogowy Porsche Cayman S manual_6

Hamulce? W tym przypadku ceramiczne…są fenomenalne. Z tego co pamiętam udało mi się uzyskać ok. 1,4G przy hamowaniu, co oznacza, że Twój pasażer prawdopodobnie będzie miał chwilowy blackout. Cena za ich posiadanie jest jednak astronomiczna (ok. 38 000 PLN) w porównaniu do ceny wyjściowej samochodu (ok. 320 000 PLN).
A jak już o tym „o czym dżentelmeni nie rozmawiają” to zastanówmy się, jak szeroko trzeba otworzyć portfel? Auto, które widzisz to koszt ok. 482 000 zł. Oznacza to, że ktoś dość beztrosko zapuścił się na wody terytorialne nowej 911 (991). Niemniej jednak zastanów się, czy będziesz korzystać z całej tej sterty udogodnień, która czyni Caymana S samochodem za pół miliona? Może wystarczy dołożyć tylko kilka gadżetów z kramiku z opcjami? Np. Pakiet Sport Chrono Plus, mechaniczną blokadę tylnego dyfra, PASM i obligatoryjnie sportowy wydech. PDK? Do miasta a i owszem. Tym sposobem zamkniesz się w okolicach 350 000 zł. Popraw mnie i dopisz coś jeżeli się mylę.

Jedno jest pewne. Musisz (zapamiętaj!) MUSISZ przejechać się tym autem za kierownicą. Wtedy zrozumiesz jak bardzo jest uzależniające i jak dużo może z siebie dać. Zanim kupisz kolejne auto sportowe – proszę Cię…przejedź się Caymanem S, ochłoń chwilę i podziękuj, że Ci o nim przypomniałem.

gc

Poprzedni artykułTest drive Aston Martin DBS
Następny artykułTest drive Jaguar F-type V6 S

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj